Szepty natury w pędzącym świecie. Relacja z olsztyńskiego pokazu filmu „Szepty lasu”

W Olsztynie odbył się wyjątkowy pokaz filmu przyrodniczego „Szepty lasu” — obrazu łączącego dokumentalną uważność na świat natury z filozoficzną refleksją nad porządkiem życia i śmierci. Po projekcji Andrzej Adamowicz rozmawiał z jednym z twórców filmu, Tomaszem Kotasiem; rozmowa odsłoniła artystyczne intencje autorów, obawy o przyszłość gatunku ludzkiego i trudności niezależnej produkcji.

Trzy cienie polskiej puszczy — wilk, ryś i niedźwiedź — obecne, choć ukryte. Natura mówi najgłośniej wtedy, gdy milczy.
Prawda o życiu i śmierci
„Szepty lasu” to film o porządku świata trwającym od setek milionów lat. Twórcy pokazują cykl życia i śmierci jako uniwersalny porządek, a każdą, nawet najmniejszą istotę — jako nośnik sensu. Film nie jest jedynie katalogiem przyrodniczych obrazów; to zaproszenie do zatrzymania i doświadczania wrażliwości, którą — jak mówi Tomasz Kotaś — warto pobudzać.
Cytaty z rozmowy po pokazie
Mam nadzieję, że potrwamy jeszcze długo, ale boję się, jeżeli trochę nie zmienimy nastawienia i trochę trybu życia, to sami się zanihilujemy.
— Tomasz KotaśPowiem szczerze, że startowaliśmy z zerowym budżetem.
— Tomasz Kotaś
Czy potrafimy się zatrzymać
Podczas rozmowy z Andrzejem Adamowiczem, Tomasz Kotaś mówił o „nakręcającej się spirali” współczesnego życia i o potrzebie chwil wytchnienia. Film ma być takim miejscem oddechu — przestrzenią, która pozwala nabrać dystansu i przypomnieć sobie, że przyroda jest fundamentem naszego biologicznego istnienia. Twórcy filmu „Szepty lasu” wierzą, że w każdym z nas drzemie „cząstka wrażliwości”, którą warto pobudzać, by zmienić sposób patrzenia na świat.
Trudna droga niezależnego kina
Realizacja „Szeptów lasu” była projektem niezależnym. Tomasz Kotaś, który film zrealizował wraz z Krzysztofem Sarapatą, przyznał, że startowali bez budżetu i pozyskiwali środki w trakcie prac. W rozmowie Tomasz Kotaś podkreślił, że kino przyrodnicze w Polsce pozostaje gatunkiem niszowym, co znacząco utrudnia dostęp do zewnętrznego finansowania i ogranicza liczbę podobnych produkcji. To problem systemowy: wartościowe, refleksyjne filmy przyrodnicze powstają rzadko, mimo że znajdują oddaną publiczność.
Refleksja po projekcji
Olsztyńska projekcja filmu pokazała, że istnieje publiczność gotowa na kino, które prowokuje do myślenia o miejscu człowieka w porządku natury. „Szepty lasu” to nie tylko dokument o polskiej przyrodzie — to wezwanie do refleksji i zmiany postawy wobec świata. Film przypomina, że bez wrażliwości na otaczającą nas naturę trudno wyobrazić sobie długotrwałe, zdrowe funkcjonowanie gatunku ludzkiego.
Krótka, intensywna rozmowa o tym, jak powstawał film, co w nim najważniejsze i dlaczego las potrafi być bohaterem większym niż człowiek. Rozmowę z Tomaszem Kotasiem przeprowadził Andrzej Adamowicz — dziennikarz i współtwórca Ku Prawdzie.
Na koniec
Las nie potrzebuje naszej zgody, by trwać — to my potrzebujemy jego, by przetrwać. I może właśnie dlatego warto czasem przestać mówić, a zacząć słuchać tego, co szumi między drzewami.
